Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vagarowicze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vagarowicze. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 marca 2013

Vagarowicze Baltic Tour: luty


Dzisiaj słów kilka na temat lutowych dokonań Vagarowiczów. Trwa batalia o pozyskanie funduszy na całą wyprawę. Projekt młodych szczecinian można wesprzeć na Polak Potrafi. Do końca akcji zostało dwadzieścia siedem dni. Na chwilę obecną stan konta jest zerowy, jeśli zatem uważacie, że warto im pomóc, możecie jeszcze to zrobić.

Źródło: Polak Potrafi

Warto pamiętać, że jednym z priorytetów vagarowiczowskiej akcji jest pomoc w spełnieniu marzenia dziecka objętego wsparciem Fundacji Mam Marzenie. Stąd nieoczekiwana współpraca Vagarowiczów i Wujka Krzysia – twórcy ręcznie wykonywanych naszywek. Ma ona polegać na sprzedaży aplikacji z logo Vagarowiczów, z której dochód ma trafić na konto Roksany – podopiecznej Fundacji Mam Marzenie. Zainteresowanych szczegółami odsyłam na bloga Vagarowiczów.

Źródło: Wujek Krzysiu na Facebook'u

Oprócz tego vagarowiczowską inicjatywą zainteresowało się Moje Miasto Szczecin. Szóstego lutego opublikowano wywiad z Olą i Krzysztofem, przybliżający szczegóły ich wspólnego projektu.

Źródło: Moje Miasto Szczecin

Czekam z niecierpliwością, co przyniesie marzec. Mam nadzieję, że jakiś przełom, bowiem termin wyprawy coraz bliżej. A jeśli ktoś jeszcze nie wie o co chodzi w całym zamieszaniu z Vagarowiczami, to odsyłam do źródła.

czwartek, 3 stycznia 2013

Co było, a co będzie


Rok 2012 za nami, czas spojrzeć wstecz, podsumować dotychczasowy dorobek. Wyciągnąć wnioski i dążyć ku lepszemu. Bo ambicją Miasta Pudełek jest ciągły rozwój.
Początki były trochę jak błądzenie we mgle. Miałam nikłe pojęcie o prowadzeniu bloga. Tematyka nie była jednoznaczna, czasem przemycałam osobiste wynurzenia. Od początku jednak pierwszoplanowym bohaterem był (i jest) SZCZECIN. Traktowany po macoszemu niechciany podrzutek. Zależało mi, żeby szczecinianie spojrzeli łaskawszym okiem na własne miasto. Zrozumieli, że warte jest pokochania.


Sukcesem są dla mnie pozytywne komentarze. To, że doceniacie moje próby oraz fakt, że Miasto Pudełek czyta coraz więcej osób, które nie są ze mną bezpośrednio związane. O blogu wzmiankowano ostatnio na łamach Kuriera Szczecińskiego, a ściślej w dodatku do gazety, czyli Kurierze Metropolitalnym. Wydaje się zatem, że zainteresowanie Miastem Pudełek rośnie…I tutaj, w tym właśnie miejscu chciałabym za owe zainteresowanie podziękować. Wasz odzew, sugestie, komentarze, czasem osobiste zaangażowanie pobudzają mnie do dalszego działania. Uświadamiają mi, że nie jest to bezcelowa paplanina „szczecinomaniaczki”.
Jakie plany na 2013 rok? Przede wszystkim zwiększyć częstotliwość publikowanych postów. Na początku raz na tydzień, z czasem może nawet częściej. Będą stałe segmenty bloga, cykle takie, jak na przykład Szczecinianie z wyboru czy Szczecin inaczej. Jednym z priorytetów Miasta Pudełek jest promocja pozytywnych form aktywności, stąd też między innymi, w ramach patronatu medialnego, informować Was będę co miesiąc, co słychać u Vagarowiczów.
Przede wszystkim ma być pozytywnie i subiektywnie. Chcę odkrywać dla siebie i dla Was nasze miasto. Chcę, byście poznali mieszkańców, którzy starają się naszą rzeczywistość ulepszać. I w końcu chcę, żebyście uwierzyli, że to MIESZKAŃCY TWORZĄ MIASTO!!!
PS. Jeśli znacie miejsce, człowieka czy jakiś projekt, o którym warto napisać, dajcie znać: zocestera@gmail.pl